|
Poetycka partyzantka
bezszelestni i niewidoczni przemykają pomiędzy cieniami przechodniów zatapiają w sercach ostrza słów cięcie ripostując blask złotych cieląt i konsumpcję materii
pociągają za sznurki uczuć wbijają szpile w nerwy duszy spektakularnie wysadzając przestrzeń i czas
niewidoczni i bezszelestni lawirują pomiędzy milionem kropel deszczu ujeżdżają błyskawice rymując huk gromu z blaskiem gwiazd i światłem księżyca
karykaturalni archaiczni ponadczasowi dżentelmeni słów
ryzykują wszystko liryczni partyzanci psychopaci i psychopoeci bezustannie wirujący w piruetach metafor
tylko czasem któryś nie wytrzymuje podcina sobie żyły wierszem i zalewa wielki świat tragiczną czerwienią wersów
Leeds 06 11 2009
Za "psychopoetów" serdecznie dziękuję Jackowi Podsiadło. |